Główna zawartość

środa, 10 kwiecień 2019 19:17

Wiosna w Dolinie Baryczy

Oceń ten artykuł
(3 głosów)

Pierwsza wyprawka rowerowa poza Wro. Wiosna w zalążku, ale z bocianami :)

75 km zaliczone i walka z wiatrem, najlepszym @@#@#$% przyjacielem rowerzysty.

poniedziałek, 25 marzec 2019 20:12

Wiosna :)

Oceń ten artykuł
(2 głosów)

Pierwsze wspólne 50 km ze słońcem i wiosennym kobiercem :)

poniedziałek, 25 marzec 2019 18:50

Izeriada 2019

Oceń ten artykuł
(1 głos)

Pożegnanie z zimą i powitanie wiosny. Sobota to klimatyczna przygoda, a niedziela lajtowy spacer wzdłuż Izery. Większości wrażeń nie da się opisać, bo jak wyrazić radość z 12 pluszowych misiów urodzinowych, dmuchania balonów po kątach schroniska, naleśników i kawy, kominka, wspomnień i zwierzeń (dlaczego sąsiedzi nie mówią mamie dzień dobry...), opalania nad rzeką, śnieżkowych zawodów, zapadania w śniegu, czekolady na szlaku, sopli, piwa w browarze czeskim, obiadu w hucie szkła i tej porażającej świadomości, że to koniec weekendu :)

Galeria.

poniedziałek, 04 marzec 2019 21:16

Leśna Chatka

Oceń ten artykuł
(1 głos)

Leśna chatka, to mały, przytulny domek w Nowej Morawie. Chatka z drewnianym tarasem z widokiem na góry, z huśtawką na drzewie, ciepłym kominkiem i ciekawym wystrojem. Tam właśnie spędziliśmy ostatnio weekend.

Wyjechaliśmy z Wrocławia już w piątek po południu, by wieczorem znaleźć się w środku zimy. Przywitał nas śnieg, lekki mróz, niebo pełne gwiazd… I wesoły ogień w kominku… Idealny czas i miejsce, by świętować okrąglutkie urodziny naszej niezastąpionej szefki. Był tort, świeczki, „sto lat” odśpiewane na kilka możliwych sposobów i wszystko, co w trakcie świętowania być powinno. I tak z tortem i winem wkroczyliśmy w sobotę.

A sobotni poranek powitał nas słońcem i piękną pogodą, która zresztą towarzyszyła nam przez cały wyjazd. Prezes ma chyba jakieś układy tam u góry, bo to już nie pierwszy wypad z tak cudną aurą. Po śniadaniu, z kanapkami w plecakach, raczkami na butach i kijkami w garści ruszyliśmy pod górę, by zagłębić się w zimowym lesie i, w śniegu, oczywiście.

Na początku trochę na dziko, więc nieco się zapadaliśmy, ale potem, gdy wyszliśmy na szlaki, przygotowane pod biegówki, szło się już bardzo dobrze. Mozolnie i systematycznie pięliśmy się pod górę, by w pełnym słońcu wdrapać się na najwyższy szczyt w okolicy. Zaśnieżony Śnieżnik był tym razem w dobrym humorze. Powitał nas rozległymi widokami i błękitnym niebem. Szybka kanapka, sesja zdjęciowa i schodzimy, bo wieje i robi się chłodno, a w kamienickim browarze czeka na nas zarezerwowany stolik i obiad. Zejście dość długie, ale niezbyt męczące. Potem jeszcze trzeba przejść asfaltem prawie przez całą Kamienicę, by w końcu zasiąść w ciepełku i posilić się po całym dniu wędrówki.

Rozleniwiliśmy się trochę przy piwie i grzanym winie i w konsekwencji do chatki wróciliśmy już najprostszą z możliwych dróg. Rozsiedliśmy się w sali kominkowej, by spędzić razem kolejny, miły wieczór.

Niedziela okazała się równie piękna jak sobota. Zrobiło się naprawdę ciepło. Poranek upłynął nam na śniadaniu, pakowaniu, zjazdach na jabłuszkach z pobliskiej górki i ogólnie na podziwianiu okolicy. Potem grupa nam się rozdzieliła. Niektórzy uznali, że mają już dość i nigdzie dzisiaj nie idą, pozostali zaś stwierdzili, że pogoda jest taka, że żal jej nie wykorzystać.

Naszym niedzielnym celem była najpierw Sucha Przełęcz. Długie podejście po wyratrakowanym szlaku, podczas którego zrobiło się nam naprawdę ciepło. Potem trochę na dziko, zapadając się w śniegu i rzucając śnieżkami i znaleźliśmy się po czeskiej stronie. Postanowiliśmy zjeść obiad u naszych południowych sąsiadów, więc pomaszerowaliśmy do odległej o 4km hospody. Niestety, obiadu dla niektórych brakło, ale za to pysznych knedlików z borówkami było pod dostatkiem.

Pokrzepieni i zadowoleni ruszyliśmy w drogę powrotną. Tym razem po własnych śladach, co nam się rzadko zdarza. Przed nami było jeszcze około 12 km zaśnieżonego lasu, powoli chylącego się ku zachodowi słońca, bezchmurnego nieba i spokoju gór.

Do busa doszliśmy już po zmroku i tu zakończyła się nasza śnieżnicka przygoda.

A z ciekawostek… Jeśli ktoś myśli, że nie da się przejść kilkunastu kilometrów po śniegu w klapkach, to się myli. Da się, wystarczy tylko, żeby buty odmówiły współpracy… Heh.

-AgaN-

p.s. Szacun dla Mariusza.

Galeria.

czwartek, 21 luty 2019 20:59

Leśna Chata

Oceń ten artykuł
(11 głosów)

Drewniana chatka z kominkiem, taras z widokiem na góry, drzewo z huśtawką. Taki start w śnieżną przygodę przy kawce i torcie ... Potem już tylko słońce, biel i błękit. Zdobyliśmy śnieżny Śnieżnik, odwiedziliśmy browar Kamienica, rzucaliśmy się śnieżkami, przeprawialiśmy przez strumień, a na deser były jagodowe knedliki i ogromny księżyc. Piękna zima. I na szczęście był słonik :)

Najfajniejsza chatka: https://www.facebook.com/LesnaChataNowaMorawa/

Galeria.

Relacja Agi.

środa, 02 styczeń 2019 20:49

Grafik 2019

Oceń ten artykuł
(14 głosów)

Zgodnie z listą życzeń i wychodząc naprzeciw grafikom w korporacjach ogłaszamy luźny plan działania na rok 2019 :)

W zimie spotykamy się w Leśnej Chacie i na Izeriadzie w Chacie Górzystów. Aby przyśpieszyć działania, pobiegniemy w IV Biegu dla Hospicjów we Wro. 

Wiosnę otwieramy na rowerach w sobotę 23go marca, a tydzień później spacerujemy na Trójgarb, aby zobaczyć nową wieżę widokową.

W kwietniu zapraszamy na weekend w górach tuż obok, a miesiąc kończymy i zaczynamy maj wspólną 9dniową wyprawą. Pod koniec maja szalejemy na trasach single w Czechach i koło Świeradowa. 

Na uspokojenie w czerwcu zapraszamy w Bieszczady w terminie 5-10, na piesze napawanie się przyrodą. 

Sierpień zaczniemy od spływu tratwami i zwiedzaniu Biebrzańskiego Parku Narodowego. Potem panowie ruszają 15go sierpnia na kolejną Męską Wyprawę Rowerową, a panie zapraszamy na Damski Weekend Lajtowy.

Na wrzesień zaplanowaliśmy 4 dni w Słowackim Raju i 4 dni na rykowisku w Beskidach.

W październiku ruszamy z plecakiem na weekend w góry.

A pomiędzy robimy koneserskie wycieczki rowerowe, kajaki, pontony, marsze, zwiedzanie, ogniska, wariactwa i kolekcje przygód.

Oczywiście, liczba miejsc ograniczona :) Szaleństwa trzeba dozować :)